O wszystkim (Reklama: ,)

Najwyraźniej Tresh zamierzał sprzedać je podczas kongresu. Pete sprawdził, czy między nimi nie ma egzemplarza “Qupy śmiechu”, potem zajrzał do szafy w poszukiwaniu czerwonego habitu.Nic.Właśnie odsuwał szufladę komody, kiedy w lustrze zauważył jakiś ruch. Odwrócił się gwałtownie i zmartwiał. Z łazienki wyskoczyła na niego przerażająca postać - ludzkie nogi w czarnych dżinsach, szeroka, naga klatka piersiowa, a nad nią karykaturalnie skrzywiony, zielony łeb. Atakował go Żabi Mutant!O sekundę za późno Pete zorientował się, że ma przed sobą zwykłego opryszka w przebraniu Mutanta. Zanim zdążył zacisnąć pięść, poczuł silne uderzenie. Głowa odskoczyła mu w tył i odbiła się od framugi.Zamroczony bólem spróbował kontrataku. Cios otwartą dłonią okazał się jednak tak słaby, że przeciwnik zablokował go bez trudu, po czym odpowiedział celnym prawym sierpowym. Pete przeleciał przez otwarte drzwi i znalazł się na balkonie, znowu poczuł za plecami barierkę, ale tym razem wywinął salto w tył i poczuł, że spada. Pod nim były trzy piętra.

(Reklama: )